Ustawienia Systemowe Monika Wiśniewska

Obrazy w ustawieniach

Bywają sytuacje, kiedy wyjściowy obraz jest dla nas w pewien sposób oczywisty: dokładnie tak to wygląda, tak się czujemy… A potem pojawia się warstwa, ruch, ścieżka, której sami nie dostrzegliśmy. Im bardziej „otwieramy serce”, tym dalej płynie proces.

Bywają obrazy, które nas zaskakują i nie potrafimy ich „zrozumieć”, bo np. nie wiemy o kogo chodzi. Wtedy, tak jak i zawsze – najważniejsze jest CZUCIE. W oparciu o nie proces może płynąć dalej.

Są też obrazy, które nas bardzo zaskakują, bo… pokazują naszą wypartą część. Zachowanie, stosunek, do którego nie chcemy się przyznać przed samym sobą. Nawet nie chodzi o chęci. Może nie dostrzegamy tego w sobie kompletnie. I co tutaj można zrobić? Po pierwszym szoku czasem przychodzi ulga. Bo gdzieś, coś czuliśmy i tu możemy tą część wreszcie zintegrować, wtedy „sytuacja” może płynąć dalej, innym nurtem.
A czasem, wymaga to więcej czasu, żeby z tą częścią siebie się skontaktować.

Jedną z najważniejszych i najpiękniejszych cech ustawień jest to, że nie ma w nich miejsca na ocenianie. Osądzanie.
Tam otwieramy się na obraz. Na wszystkie emocje. Na trudności, które mogą z nich wynikać. Na wszystkie osoby. Bo gdzieś w głębi jesteśmy tymi trudnościami połączeni. Dlatego też, jeśli jako Reprezentant wejdzie osoba, która ma to już „przekroczone”, ustawienie może popłynąć szybciej. Klient może zaczerpnąć poprzez zobaczenie, odczucie, jak ten próg można przekroczyć i potem podążenie tą ścieżką. Po swojemu.
Jeśli Reprezentant sam przekracza w tym ustawieniu swój próg – ustawienie płynie wolniej, ale też: pokazuje jak trudne, czasem wręcz dramatyczne, to bywa. Jednak możliwe.
I to też pomaga.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry