Ustawienia Systemowe Monika Wiśniewska

Dodatkowa płaszczyzna ustawień?

Poza historiami rodowymi czy naszymi osobistymi, z którymi się utożsamiamy, ustawienia mogą pokazywać jeszcze jedną odsłonę.

Są nią nasze wyparte części.

Może nie tak dosłownie traktuje się wtedy historię, którą widać. Bardziej- jakie tam są emocje, reakcje, trudności. Jakości.

Wtedy warto zadać sobie pytanie: w jakich obszarach życia/ sytuacjach tak się czuję? Zachowuję? Reaguję?

Bo może czasem czuję się jak sprawca, któremu trudno popatrzeć na ofiarę.
Czasem jak ofiara, która rozgląda się za sprawcą, szukając pojednania, żeby historia mogła się domknąć. Albo- przytrzymująca sprawcę przy sobie, odmawiając pojednania.

Może jestem tym kimś, kto czeka. Zaprasza. A może tym, komu trudno podejść.
Tym, kto chciałby już po prostu odejść w niebyt lub- własną drogą.

W pewien sposób jesteśmy każdą osobą w Polu (nie dosłownie!)

Jest to dodatkowa wartość, którą można tu zaczerpnąć. Nie od razu po ustawieniu, bo ono wymaga nieraz czasu, żeby mogło się wysycić i maksymalnie zadziałać, zmieniając coś w nas.

Ale po jakimś czasie…
💚

Zapraszam Cię dziś do „ćwiczenia”.

Przypomnij sobie postać ze swojego ustawienia.
Lub ogólnie jakiegoś ustawienia, które jako pierwsze przyjdzie Ci do głowy. Tą postać, którą najtrudniej było Ci zrozumieć czy zaakceptować. Tą najbardziej wypieraną/ wykluczaną.

I spytaj się siebie, czy jest w tym jakieś przesłanie dla Ciebie? Czy gdzieś, w jakichś obszarach Ty się tak czujesz/zachowujesz? Masz taką cząstkę w sobie?
W jakiś sposób- znajomą.

Jeśli tak… Po prostu się na to zgódź. Obejmij tę część siebie z miłością i powiedz do niej „nareszcie cię widzę”.

// Im więcej aspektów cienia mamy zintegrowanych, tym bardziej świadomie można się między nimi przemieszczać //

Tak jak historie domykają się w Polu, tak i nasze wyparte części mogą znaleźć ukojenie, kiedy wszystkie zostaną zauważone i przyjęte. Na równi. Wtedy całość staje się na powrót spokojna.

💫 💫
A teraz pomyśl, jak wiele może dać obejmowanie całego Pola nieoceniającą miłością. Nawet w ustawieniu, które „nie jest nasze”.

Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się czy jest to w sprzeczności z ustawieniami. Wszak tam zostawiamy przeszłość, odklejamy się od uwikłań- wracając do naszego życia. A ja tu zachęcam, żeby te cząstki odnajdować w sobie..
Jednak… Los przodków pozostaje przy przodkach. Historie stare domykają się odchodzą. ALE – zgadzamy się na to, że pewne jakości mamy w sobie. Jak je wykorzystać? O czym ważnym mówią? Jak pokierujemy naszą historią, to już nasz wybór. A właśnie paradoksalnie, tam mogą być dla nas cenne podpowiedzi, dotyczące naszego REALNEGO życia, bycia, funkcjonowania. W ten sposób np. „uwikłanie” może stać się swoistą możliwością.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry