Ustawienia Systemowe Monika Wiśniewska

Samotność

Na ustawieniach nieraz pojawia się temat samotności. Jeśli pragniesz relacji ale pomimo prób i starań- nie udaje się, wówczas jak najbardziej można szukać pomocy w ustawieniach. Jako trudność, samotność miewa wiele różnych przyczyn, np. 

*niedomknięte pożegnanie z którymś z byłych partnerów, 

*utracone dziecko,

*tkwienie przy rodzicu (ogólnie- trudności czy zaburzenia porządków miłości w relacji z rodzicami), tutaj pojawia się min. dynamika zabiegania/ poczucia bycia niewidzianym /niewystarczającym/lęku/ratowania…

*żałobę,

*identyfikację z kimś innym, z przeszłości

Tu można te historie pięknie domknąć. Choć oczywiście brzmi to lekko, zawsze wiąże się z trudnymi emocjami, w które trzeba na chwilę zanurkować. Dopiero tak mogą się dopełnić i odejść. Jest to możliwe i ustawienia mogą w tym pomóc. Czy jednak oznacza to, że jeśli tylko ustawienie się domknie, w życiu zaraz pojawi się partner?

Oczywiście, że nie. A przynajmniej: niekoniecznie.

Czasem bycie „solo” niesie też ze sobą ważną naukę. Coś cennego. I dobrze jest od tego nie uciekać.

Może chodzi o naukę samodzielności i dojrzałości, której w związku nie trzeba było doświadczać.
Może- jest to czas łapania kontaktu ze sobą. Uleczania różnych aspektów. Zauważania i dbania o siebie, swoje potrzeby. Kochania najpierw siebie, umocnienia granic do zdrowych związków. Wreszcie- odbudowania zaufania do siebie i innych. To, jaką relację mamy ze sobą, wpływa na wszystkie relacje w naszym życiu. Dobrze, jeśli staje się ona relacją pełną miłości, szacunku, zrozumienia, dawania i otrzymywania. Wtedy możliwym staje się tworzenie takiej właśnie relacji z innymi (w obie strony).

Wreszcie, bywa to też bardzo cenny czas na „duchowość”.

To wszystko może wycofać trochę z życia z innymi. Na dłuższy lub krótszy czas.

W jednym z satsangów Moojiemu zadano pytanie: co by powiedział ludziom, którzy nie mają partnera/tęsknią za partnerstwem? Z uśmiechem odpowiedział: szczęściarze! Delektujcie się tym czasem, jako danym dla Was.

Coś w tym jest.

A co w takim razie z relacjami? 

*Jeśli w Polu nie ma blokad 
* Wewnętrznie naprawdę pragniesz dzielić radości i trudy z partnerem
* Widzisz siebie, kochasz (!), jesteś otwarta/-y na obustronny przepływ 
* i masz odwagę wyjść do Świata, „zaryzykować” raz jeszcze…
To taka spójna decyzja i świadomość „naprawdę tego chcę” z dużym prawdopodobieństwem może otworzyć nową ścieżkę. I rzeczywiście bywa tak, że ustawienia udrażniają drogę dla tego procesu.

PS. Bywa też oczywiście, że losem danej osoby jest życie w pojedynkę. Jest to jej wewnętrzny, choć nieświadomy wybór. Wtedy bardziej pociągnie do samotności, niż relacji, a życiowa realizacja biegnie innymi torami.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry