Ustawienia Systemowe Monika Wiśniewska

O tej trudnej- ciszy

Dziś o tej trudnej ciszy. [Inspirowane obchodzonym dziś w kościele katolickim- Wielkim Piątkiem.]

Myślę, że zna to każdy, kto kogoś stracił. Zwłaszcza nagle.

Ta chwila, kiedy już się dokonało.

Ktoś/ coś jest martwe.

I wtedy nagle pojawia się ta cisza.

Cisza tego, co nie zostało wypowiedziane. Obecności.

Możliwości, które już nie zaistnieją. 

Planów, których nie da się zrealizować.

Śmiechu, którego już nie będzie.

Spojrzenia, które było tak ważne.

Czasem towarzyszy temu lęk o przetrwanie.

Nikt nie przeżyje za nas tych emocji, choć bywają ludzie, którzy są obok wspierająco – to jednak osobiście i w pojedynkę trzeba do tego stanąć.

Każdy ma taką swoją ciszę.

W pewien sposób jest to jeszcze trudniejsze, kiedy widzisz cierpienie osób obok Ciebie, bo poza Twoim bólem dochodzi bezsilność, niemoc i współczucie… Niemal nie do przeżycia.

I ten lęk. Co dalej.

I tego jest czasem tak wiele, że rozbroić i domknąć można to dopiero sporo później.

Kiedy już zniknie stan: przetrwanie.

Żałoba może zbliżyć. Może też rozdzielić, jeśli każdy przeżywa ją w samotności.

I to też bardzo wyraźnie widać w ustawieniach.

Co można z tą ciszą zrobić? 

Wejść w nią.

Bez wypierania.

Bez uciekania.

Bez używek.

Bez zagłuszeń, rozpraszaczy.

Odczuć ją, uszanować.

Pozwolić wybrzmieć.

Zgodzić się na nią.

To jest czas ZATRZYMANIA.

Na chwilę. Czasem dłuższą, czasem krótszą.

Żeby mogło się dopełnić i w nas.

A potem- potem następuje „Wielkanoc”…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry