Ustawienia Systemowe Monika Wiśniewska

Za dużo

Jeden z porządków miłości mówi o równowadze w dawaniu i braniu.
Żeby działało, musi być zrównoważony przepływ. Najlepiej taki, żeby każde chciało dawać trochę więcej. I odwdzięczać się, trochę bardziej. To „nakręca” wzajemny ruch ku więcej. Czyli do wspólnego wzrostu.

To jest nie tylko o zdolności dawania, ale także przyjmowania. 
Czy umiesz przyjmować?
Po której stronie czujesz się bardziej naturalnie?
A może masz je zrównoważone?

Wiesz, że możesz dawać z serca, nie czujesz lęku, że zabraknie. Że ktoś oszuka. Dajesz z radością.

Potrafisz też przyjmować- z wdzięcznością i docenieniem. (Nie z braku, cwaniactwa czy łapczywie- bo zabraknie)

Tak sobie o tym myślałam, wracając dziś z zakupami. Boszzz, jak gorąco! Pomyślałam.

Uśmiechnęłam się. Tak się czeka na ładną pogodę. A potem- człowiek się chowa w cieniu, szuka najchłodniejszego miejsca.

Dlaczego?

Bo nawet to, czego się potrzebuje lub pragnie, jeśli jest w NADMIARZE, zbyt intensywne- nie zostanie przyjęte z taką radością, jak wtedy, kiedy jest na odpowiednim/pożądanym poziomie.

A do tego potrzebna jest aktywna interakcja. Kiedy zamiast dawać działania/starania na siłę i z pełną mocą „solarną”, która może spalić (wkurzając się, że ktoś nie docenia! ;)- obserwujemy. 

Ile jest możliwe. 

Pożądane. 

Chciane. 

Jaka jest „pojemność” po drugiej stronie. 

Dostosujemy to, co płynie.

Otwieramy się też na podobny/ adekwatny przepływ z drugiej strony.

Szukamy balansu, współbrzmienia. Równowagi. 

Z obecnością i uważnością.

Wtedy wzajemne starania/ działania mogą być doceniane i sprawiać wszystkim radość.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry